niedziela, 1 grudnia 2013

Rozdział 2 nie jaraj

Hogwart, no nareście. Ta mała już poszła a ja z Marcusem poszliśmy w stronę powozów. Wsiedliśmy, a ja od razu wyjołem fajkę i zapaliłem.
-Kurwa, Black nie jaraj.
-Czemu?
-Bo mam coś lepszego od fajek.-powiedział i wyjął biały proszek.
-O ja pier... cholera zara będziemy daj trochę.
Wciągneliśmy jedną kreche i już byliśmy przy szkole.

                                                              kilka godz puźniej

-No nareszcie mój drugi dom-powiedział Marcus i żucił się na łuszko-ale kurwa czemu tu tak wszystko się kręci... na... różowo.
-Chyba za dużo jedna wciągneliśmy- odpowiedziałem omal nie przewracając się i żuciłem się na łuszko.
-Nie wiem jak ty ale ja się kimne.
-Ja też.
Nauczka, nie brać przed szkołą halucynek.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz